Fizyka pancerza

Wyobraźmy sobie cios w zwolnionym tempie. Ostrze styka się z pancerzem, pancerz lekko się ugina w tym miejscu i powstaje dziura. Początek ostrza przeszedł na drugą stronę, pancerz został przebity.

Ale to jeszcze nie koniec, broń ma ciągle energię, którą przekazuje przez swój ruch i przebija się dalej. Ale pancerz nawet przebity dalej utrudnia ostrzu ten ruch, bo ostrze ma kształt najczęściej taki, że się rozszerza, więc przez pancerz musi przejść coraz szersza jego część. Może to zrobić tylko przez rozerwanie pancerza wokół powstałego już otworu, przez jego rozcięcie lub ugięcie, no i będzie temu też towarzyszyć tarcie.

Ogromne i niedoceniane znaczenie ma tu szerokość grotu. Ostrze najczęściej wyhamuje w końcu w którymś momencie, czyli przebije się tylko na jakaś odległość. Energia nie szła tylko na początkowe przebicie pancerza i na przebijanie kolejnych pancerzy pod spodem, i w końcu ciała ofiary, ale szła też na rozrywanie, rozcinanie i przedzieranie się przez pancerz już przebity.

Czyli odległość to też ważny parametr, bo oznacza ona ile musi się przebić ostrze zanim w ogóle dojdzie do chronionego ciała. Wystarczy tu dodać jakieś punkty do pancerza w przypadku, gdy nakłada się go na jakąś podkładkę jak przeszywanica czy kurtka puchowa. To nie tylko dodanie pancerza podkładki i płyty, ale jeszcze dodatkowe punkty.

Jest znana broń, która prawdopodobnie była zaprojektowana specjalnie, by jak najmniej podlegać tym zasadom. Jest to rzymskie pilum. O nim też może kiedyś napiszę.