Dominions 4 – relacja z gry multiplayer, część 4

W końcu nadrabiam zaległości z tym AAR-em.

Rok drugi, jesień

Mictlan zabunkrował się w stolicy. Ermor zdobył jego zamek i prowincję obok, Ulm jedną prowincję a potem prowincję neutralną i wybudował tam zamek. Ja wywalczyłem na Mictlanie 3 prowincje i uzyskałem dostęp do jednej neutralnej, którą też podbiłem.

Plan zaproponowany przez bezwzględnego dyplomatę Ulm był taki: napuścić Ermor na stolicę Mictlanu. Jego armia będzie wtedy daleko od jego własnych głównych ziem, zwłaszcza od stolicy. Wtedy można zaatakować Ermor. Ulm ma ponoć do stolicy Ermoru blisko.

W międzyczasie udało mi się w końcu zajać pierwszą prowincję wodną. Za pierwszym razem myślałem, że wystarczy wejść tam Pretendentem i tyle. Okazało się jednak, że tratowanie nie działa pod wodą. Oczywiście powinienem to najpierw przetestować, ale mi się nie chciało. Miałem szczęście, że Great Mother ma regenerację, bo by inaczej nie przeżyła. I tak ma affliction po tej bitwie. Żeby w ogóle wejść do tej wody, potrzebowałem wykuć przedmiot pozwalający oddychać pod wodą, do tego odpowiednią broń i pancerz. Nawet jeszcze specjalnie tworzyłem morskie psy, ale wszystkie zginęły w pierwszej bitwie i okazały się kiepską inwestycją. Przedtem musiałem zdobyć odpowiednie poziomy magii w badaniach, dlatego nie mogłem podbijać mórz od razu. Teraz mam dostęp do jednostek podwodnych i podbój głębin powinien pójść szybciej.

Rok drugi, zima

Jedną turę przegapiłem, nie miałem czasu i nie wykonałem ruchu. Zdarza się czasami i nie ma tragedii.

Poniższy screenshot z 24 tury jest podobny do poprzedniego. Ermor oblega stolicę Mictlanu. Widać nowe lub nowo-odkryte przeze mnie zamki Ermoru i Hinnomu.

Jeśli chodzi o Hinnom i jego bierność, to nie zauważyłem, i był to mój błąd jako organizatora tej gry, że gracz od jakiegoś czasu nie wysyła swoich tur. Później dopiero gdy uzbiera się ich chyba z 5 czy 6 z rzędu zastąpi go inny gracz. Oczywiście będzie miał trudniej, ale jeśli straci ochotę na grę, to zawsze może przełączyć na AI.

Nie ma co ukrywać, że przez to obecnie liczą się 3 frakcje: Ulm, Ermor i mój Tir na n’Og.

W następnym odcinku myślę, że pokażę w końcu co najmniej jedną epicką bitwę.

1 thought on “Dominions 4 – relacja z gry multiplayer, część 4”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s