5 mało znanych, ale ważnych faktów na temat broni siecznej

1. Rapier nie jest lekką bronią

Nie należy mylić rapieru ze szpadą czy broniami o angielskich nazwach smallsword i spadroon (nie wiem jak to się po polsku nazywa). Rapier jest jedną z najdłuższych broni siecznych. Jest dłuższy niż niejeden długi miecz nie mówiąc już o zwykłym mieczu jednoręcznym. Posiadał na tyle szerokie ostrze, że dało się nim wykonywać cięcia. Posiadał też rozbudowaną gardę, czyli osłonę na dłoń. W sumie to rapier jest jedną z najcięższych broni siecznych jednoręcznych, przeznaczonych do walki pieszo. Większość mieczy i szabel jest lżejsza.

Tu jeszcze jedna uwaga. Gdy chcemy znać wagę broni używanych w walce, musimy  opierać się na autentycznej zabytkowej broni bojowej. Broń ceremonialna i nieudolne współczesne repliki są często za ciężkie.

2. Katana nie jest najlepszą bronią do walki

Katana jest bronią dosyć krótką. Równocześnie jest jak na swoją długość dosyć gruba i przez to ciężka. Do tego nie ma dobrej osłony na dłonie. Te cechy stawiają katanę w dosyć wątpliwej pozycji jeśli porównać ją z długim mieczem, rapierem czy szablą. Nie należy opierać swojego wyobrażenia na temat walki kataną na podstawie walk kendo. Broń używana w kendo jest lżejsza i dłuższa od oryginalnych katan.

Właściwości tnące katany to też nic nadzwyczajnego. Jeśli katana coś przetnie, to zazwyczaj przetnie to też zwykły miecz europejski albo szabla. Różnice mogą być minimalne i nieistotne, jak na przykład 4 zamiast 5 rolek bambusowej maty. Te nieco lepsze właściwości katany mogą brać się z faktu, że ostrze jest z twardszej stali i było dobrze szlifowane. Głownia katany jest też sztywniejsza i co za tym idzie bardziej wybacza kiepską technikę cięcia. Jednak twardsze ostrze jest też bardziej kruche i jest wiele egzemplarzy zniszczonych katan. Są też historyczne relacje opisujące jak katany łamały się w czasie testowania ostrza lub po uderzeniu tępą stroną w człowieka czy psa (tak uderzano, gdy nie chciano kogoś zranić czy zabić).

Gdy samuraj szedł do bitwy, to brał łuk, włócznię, a do pasa przyczepiał pochwę z mieczem tachi, dłuższym i zazwyczaj bardziej zakrzywionym od katany. W historii Japonii okres wojen domowych zakończył się jednak i nastała Epoka Edo i wiele mieczy tachi było skracanych i przerabianych na katany. Katana była przede wszystkim mieczem noszonym na co dzień do kimona i oznaką przynależności do stanu samurajskiego. Oczywiście samuraj używał jej też do samoobrony lub do pojedynkowania się z innymi samurajami.

3. Pchnięcie nie jest szybsze od cięcia

Po pierwsze, pytanie co jest szybsze, pchnięcie czy cięcie, jest niezbyt sensowne. Jest oczywiste, że punkt na końcu miecza porusza się szybciej w przypadku cięcia, niż pchnięcia. Ale ten fakt na nic nie odpowiada, bo liczy się czas w jakim ostrze czy sztych dosięgnie wroga, a to zależy na przykład od odległości, a zazwyczaj to sztych jest bliżej przeciwnika i ma krótszą drogę do pokonania. Można założyć, że te czynniki równoważą się i najbardziej liczy się szybkość z jaką szermierz potrafi poruszyć ręką z bronią, zmienić dystans i jaka jest długość broni.

Istnieje jeszcze bardzo ważna różnica między pchnięciem a cięciem. Po udanym pchnięciu należy jak najszybciej wyciągnąć broń z powrotem, co czasem nie jest łatwe, a ma to znaczenie, gdy przeciwników jest więcej niż jeden. Często taką broń trzeba porzucić, bo w bitwie lub potyczce nie ma czasu jej wyciągnąć z przeciwnika, który na dodatek nie musi być jeszcze wcale martwy.

Inna różnica jest taka, że cięcie ma większy potencjalny obszar rażenia, co ma znaczenie na przykład w walce po ciemku, wśród gęstego dymu, po oślepieniu itd.

Przewaga pchnięcia nad cięciem w pojedynku, na przykład rapier przeciw szabli, wiąże się raczej z długością tych broni i z okoliczności pojedynku jeden na jeden.

4. Wyważenie broni uzyskuje się najczęściej przez zmienną grubość ostrza

Wiele oryginalnych mieczy, szabel i noży ma ostrza o zmniejszającej się grubości w stronę sztychu. Po angielsku nazywa się to distal taper. Jednocześnie wiele replik jest tego pozbawionych i ostrze ma jednolitą grubość prawie na całej długości. To są różnice w pojedynczych milimetrach i z daleka trudno je zauważyć, ale różnicę czuć, gdy weźmie się broń do ręki, bo wyważenie i odczuwalny ciężar broni (a czasem nawet masa broni) będą inne.

Bronią o środku ciężkości bliżej rękojeści łatwiej się operuje. Broń o środku ciężkości dalej od rękojeści uderza i tnie mocniej. Oba rodzaje broni przydają się w pewnych okolicznościach. Broń tnącą mocniej preferowała czasem kawaleria do zadawania cięć w czasie jazdy (najczęściej w walce z rozbitą piechotą), gdy ma się i tak tylko czas na jedno uderzenie i nie trzeba wiązać się w fechtowanie.

Często mylnie uważa się, że to głowica rękojeści jest przeciwwagą. W rzeczywistości nawet jeśli głowica jest metalowa i jest sporej wielkości, to wtedy najczęściej jest pusta w środku.

5. Ostrze miecza po uderzeniu wpada w drgania

Środek drgań (ang. center of percussion) to punkt na ostrzu, gdzie po uderzeniu w coś nie występują drgania lub są one bardzo małe (a miecz w czasie walki jest narażony na ciągłe drgania). Zazwyczaj jest to okolica 1/3 długości ostrza od sztychu, czyli mniej więcej ta część ostrza, którą się tnie. Bronie przeznaczone głównie do pchnięć powinny być sztywniejsze i drgania ich mniej dotyczą. Drgania te to wynik kompromisu między wagą miecza, a jego wytrzymałością. Katana przez swą budowę i grubość ostrza nie drga i też jej to nie dotyczy (przez to łatwiej się nią tnie, ale za to ostrze przy mocniejszym ciosie może się wygiąć lub pęknąć).

6 thoughts on “5 mało znanych, ale ważnych faktów na temat broni siecznej”

  1. Ciekawe informację,
    Nie mniej jednak proponowałbym, aby w momencie kiedy zamieszczasz informacje w stylu:

    „Katana nie jest najlepszą bronią do walki…”

    wiadomo, ze jest to kontrowersyjna informacja, uważam, że podanie źródła takiej informacji jest kluczowe,
    pozwoli uniknąć sytuacji, kiedy to jakiś fanatyk feudalnej Japonii, wielce oburzony taką zniewagą, zacznie sadzić masę beznadziejnych komentarzy.

    1. Źródeł historycznych za bardzo nie ma, bo Japonia zamknęła granice przed Europejczykami i ich wpływami, i nie prowadziła żadnych wojen w czasie, gdy katana stała się popularna.
      Katana jest ceniona za piękno i ze względu na tradycje, bo przez izolację i pewne zacofanie technologiczne w Japonii przetrwała sztuka ręcznego wykuwania tego jednego typu miecza, podczas gdy w Europie już w średniowieczu wspomagano się maszynami, a później po prostu przestano produkować miecze, zaczęto rapiery, szable, a i tych w końcu zaprzestano.

  2. Zgadza się, Japonia była całkowicie odizolowana i powiem ci moim zdaniem robili słusznie, bo posiadaja bardzo piekną i bogata tradycje militarną, a Europejczycy przecież ładowali się z buciorami na ich ziemie.

    Co do tematu, jesli chodzi o moja zdanie to, własciwie nie moge sie wypowiedzieć, bo pozostaje nam jedynie „gdybanie”.
    Chociaz bardzo ciekawy jestem tego jakby mogły wyglądać starcia z wojskami europejskimi okresu sredniowiecza.
    Wiec bardzo chetnie mozemy spróbować przeprowadzic hipotetyczna dyskusję

    === Tak więc, nie uwazajac sie za speca od broni tamtego okresu, spróbuje na logikę wyciągnąć jakies wnioski, zobaczymy co z tego wyjdzie. :))) ==== jak palne gafę to prosze mnie poprawiać :)

    Co do feudalnej Japonii z okresu średniowiecza, nie było az tak wielkego postepu i zmian w rodzaju wojska.
    Ale jeśli chodzi o Europe to na początku wypadało by zadać sobie podstawowe pytanie:

    czy chodzi nam o jednostki piechoty i konnicy z okresy przed czy po XVIw czyli okresy wprowadzenia prochu i broni palnej.
    Ja osobiście wolałbym „przed” XVi wiekiem

    Czyli mielibysmy przykładowo typowego ciezkozbrojnego piechura z mieczem tzw „półtorakiem”
    nastepnie przykładowo pikiniera jesli mówimy o broni drzewcowej,
    do tego dodajmy jednostkę dystansową czyli kusznika lub łucznika wyposażonego w typowy długi łuk angielski.

    Japońscy piechurzy tego okresu poza typowymi katanami i Tachi, często wyposażeni byli także w długie miecze no-dachi o dł do 1,2m
    jesli chodzi o broń drzewcową to chyba najbardziej powszechne były naginaty oraz Nagamaki z nieco dłuższym ostrzem.
    Pancerze japońskie chociaz sprawiały wrażenie bardziej skromnych, to twardością raczej nie ustepowały, a z pewnościa były bardziej praktyczne i umożliwiały większą mozliwosc ruchu.

    Co do indywidualnego wyszkolenia piechurów w posługiwaniu sie własna bronią, to mnie osobiscie wydaje mi się, że samuraje przodowali nad europejczykami, chociazby z takiego powodu, że szkolenie w posługiwaniu się mieczem było całą filozofią zyciową i zajmowało wiecej wkładu.
    Ale moge sie mylić.

    Co do broni dystansowej czyli łuków. Tutaj nie jestem w stanie sie wypowowiedzieć, bo łuk refleksyjny,podobno wcale nie miał wiekszej przebijalnosci, pomimo, ze mógł miec wiekszą prędk wylotową strzały. Natomiast z pewnościa był bardziej precyzyjny od łuku angielskiego lecz miał chyba mniejszy zasięg.

    Kwestię wojsk konnicy proponuje chwilowo zostawić i wrócic do niej na koncu bo jest to troche złozona sprawa

    1. Jeśli porównujesz samuraja, to musisz go porównać do europejskiego rycerza. Co do wyszkolenia, to nie ma powodów, by sądzić, że samuraje posiadali większe umiejętności bojowe. W obu kulturach wychwalano też honor, odwagę i chwalebną śmierć w walce, tylko nie wiadomo jak to się miało do rzeczywistości. Długi miecz w europie stał się symbolem rycerza tak jak katana w Japonii. Europejczycy są silniejsi fizycznie. Co do zbroi, to każda zapewnia swobodę ruchów potrzebną do walki. Ja dostrzegam dwie główne różnice: samuraj potrafił strzelać z łuku i te ich łuki były ponoć lepsze niż walijski longbow, za to rycerz europejski używał tarczy i był raczej nastawiony na walkę kontaktową. Rycerz nie przeżyłby szoku na widok japońskiego łuku, ale samuraj nie był uczony do walki przeciwko komuś uzbrojonego w tarczę i potrafiącego jej używać. Czyli wg mnie albo samuraj ustrzeli rycerza, albo rycerz usieknie samuraja.

      1. Prawda, gdybym powiedział, że Europejczycy nie podchodzi do kwestii wyszkolenia we władaniu mieczem w tak samo osobisty sposób ja Japonczycy to bym skłamał zapewne.

        Co do łuków, to w większości słyszałem, że Japońskie były skuteczniejsze (szczególnie pod względem celności), ale znowu wchodzi kwestia taktycznego wykorzystania tej broni, która różniła się znacznie.
        Europejczycy wykorzystywali łuki angielskie tworząc, niejako średniowieczną wersje ognia zaporowego na dość znaczne dystanse,

        Co do Japońskiej taktyki wykorzystania łuków to nie jestem w 100% pewny.

        Czytałem w pewnej książce (nie moge teraz tytułu sobie przypomnieć), że Japońscy piechurzy wykorzystywali swoje łuki w bardzo zmyślny sposób. Na przykład stosowali taktykę która stosowana jest po części obecnie przez piechotę polegająca na podchodzeniu do przeciwnika, za pomocą ognia osłonowego (nie wiem czy poprawnie się wyraziłem)
        Chodziło tu o to, że jeden szereg oddawał salwę, natomiast drugi przemieszczał się do przodu, przygotowywując sie do oddania kolejnej salwy. W ten sposób podchodzili na dystans pozwalający na dobycie mieczy i błyskawicznego szturmu.

        Trzeba także wziąść pod uwagę, że Japońscy wojownicy, bez wzgledu na formacje, wszyscy posługiwali się w sposób perfekcyjny mieczami. Zaatakowani łucznicy, dobywali mieczy i walczyli jak normalna piechota.

        U Europejczyków nie było takiej uniwersalności. Łucznikom, kusznikom, czy piknierom, przy robiciu formacji, pozostawało jedynie salwować się ucieczką :)

        Tak więc ta uniwersalność Japonczyków w posługiwaniu się mieczxami z pewnością na placu boju była wręcz nieoceniona
        Myślę, że ten fakt byłby jednym z najwiekszych atutów dających przewagę samurajom.

        Chciałbym jeszcze krótko napisac na temat jednego mitu, dotyczącego zbroi….
        Japonczycy jesli chodzi o odpornośc ich zbroi niczym nie ustepowali cięzkozbrojnym, europy, wręcz wydaje mi sie ze mieli przewagę, bo konstrukcja pancerza dawała im wieksza swobode ruchu.

        Zrzucony z konia rycerz średniowieczny raczej nie miał zbyt wilu szans walczyc wydajnie mając na sobie ponad 30-50 kg zbroji ograniczającej nie tylko ruch ale i widocznosc. Poza tym taki rycerz raczej nie mógł zbyt długo walczyc wydanie mając na sobie tak cięzka zbroję.

        Dochodzi jeszcze kwestia jakosci materiałów z których robiono zbroję, nie jestem pewien ale stawiałbym na lepsza jakośc japońskich zbroi.

        No ale nie jestem ekspertem.

  3. ps.

    jesli gdzies napisałem niewybaczalną głupote to bardzo przepraszam i bede wdzieczny za poprawienie i uzasadnienie . Bo nie jestem ekspertem od broni sredniowiecznej, (bardziej orientuje sie w okresie broni XX wieku),
    natomiast argumenty które tutaj sobie poskładałem są wynikiem bardziej logiki anizeli wiedzy o broni sredniowiecznej. (w koncu do odważnych swiat nalezy)
    a poprawne wnioski wyciaga sie własnie poprzez korektę w dyskusji.

    Po rozwiazaniu kwestii broni uzywanej przez zolniezy, wypadało by nastepnie przystapić do taktycznego wykorzystania jednostek, oraz ich skutecznosci jako jedostki bojowe

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s