Wrażenia z dema – Bronze

Grałem w demo gry Bronze (2010).

Każdy może sobie ściągnąć demo i sam zobaczyć czy gra mu się spodoba. Ale czy warto w ogóle po te demo sięgać? Na to pytanie spróbuję odpowiedzieć.

Bronze to dosyć prosta gra, która równie dobrze mogła ukazać się jako planszówka. I było to tak oczywiste, że powstała w końcu też wersja planszowa.

Sedno gry to plansza osiem na osiem, taka szachownica, ale każde pole to jakiś teren: równina, pustynia, rzeka, wzgórze, złoże jednego z trzech surowców (różnią się jedynie wartością w srebrze – jedynym gromadzonym zasobie) lub bagno. Takich gotowych plansz-map jest sporo i mogą być też generowane losowo lub tworzone samemu.

Na jednej planszy może grać od 2 do 4 graczy. Wersja komputerowa jest nastawiona głównie na singleplayer przeciwko AI, ale jest też tryb hotseat. Ponieważ gra nie zawiera żadnej losowości ani mgły wojny, to jestem pewien, że ten hotseat można też grać na odległość przez komunikator, tak jak w szachy, wystarczy podawać współrzędne i „ulepszenie” jakie stawiamy. Hm, właściwie to, znając zasady, można też grać za pomocą komunikatora i painta, ale już bez przesady XD.

Gra polega na stawianiu na przemian ulepszeń pól: wiosek, farm i różnych budynków. Za jedne się płaci, a za postawienie innych dostaje się srebro. Nie ma czegoś takiego jak opłaty stałe, srebro dostaje się albo płaci się nim jednorazowo w momencie postawienia ulepszenia pola. Postawić ulepszenie można tylko obok innego własnego już postawionego (albo na lub obok pól startowych), jak ktoś się postara, to można nawet tak zablokować oponenta, że nie ma on już ruchu. Wygrywa ten, kto zajmie większy teren, więc nie należy się za bardzo skupiać na zbieraniu srebra, chyba że taką mamy taktykę i później zamierzamy użyć droższych ulepszeń do odbierania terenu przeciwnikowi lub szybszego zagarniania terenu niczyjego.

Każdy rodzaj terenu i ulepszenie ma jakieś dodatkowe zasady i właściwości, ale jest to łatwo zapamiętać, bo są one dość sensowne, na przykład wzgórze lub cytadela zapewnia doskonałą obronę, żeby przejść przez rzekę należy zbudować na niej most, bagna i pustynie mają ograniczone możliwości stawiania ulepszeń, namioty armii służą do przejmowania okolicznych budynków wroga, a świątynia (ziggurat) do tego samego, tyle że w stosunku do farm. Tych zasad jest jeszcze trochę, nie będę tu wymieniał wszystkich.

Grać można różnymi frakcjami, a dokładniej są to ludy zamieszkujące lub podbijające starożytną Mezopotamię. Między sobą różnią się one cenami za różne ulepszenia albo profitami jakie one dają, czasami niektóre są dla pewnych frakcji niedostępne, inne znów są dla nich na wyłączność. Z tego co się zorientowałem, to główną siłą takich Sumerów są tanie zigguraty oraz fakt, że mogą je w ogóle stawiać. Akadyjczycy mają tańsze armie i możliwość zbudowania drogiego, lecz potężnego, pałacu. Gutejczycy zaś są przedstawieni jako prymitywni łupieżcy z darmowymi armiami, jednak w zamian nie dysponują wieloma budynkami. Wszystkich cywilizacji jest ponoć aż 12, jednak nie sądzę, by autorzy przejmowali się czymś takim jak balans w grze głównie dla jednego gracza, po prostu są jako urozmaicenie. Zresztą balans zależy też od  układu terenu, początkowego srebra i pozycji startowych.

W klimat okolic Tygrysu i Eufratu epoki brązu wprowadzają też kampanie. Są podzielone na trzy okresy czasowe, w każdej można grać jedną z trzech frakcji, co daje 9 kombinacji. Nie jest to nic nadzwyczajnego, wybieramy co chcemy podbić i tyle. Czasem trudniejszego przeciwnika warto otoczyć na mapie strategicznej, żeby w „bitwie” mieć więcej pól startowych.

Ta gra nie należy do mojego ulubionego gatunku, jest zbyt abstrakcyjna i ma w sobie sporo z puzzli. Ale coś sprawiło, że dobrze się bawiłem przy demie. Nie na tyle, żeby płacić za pełną wersję, zwłaszcza tyle kasy, ale i tak byłem mile zaskoczony. Może to mało wyświechtane w grach tło historyczne (aż zacząłem czytać w internecie o Mezopotamii przez tę grę)? A może chodzi o to, że mimo podobieństwa do go, gra jest mniejsza i daje się to ogarnąć? Wiedząc, że ruchy są ograniczone tylko do sąsiednich pól, można decydować o kierunku ekspansji, gdy dochodzi do kontaktu z wrogimi ziemiami, można przewidywać jaki kontratak grozi nam po naszym ruchu i komu będzie się to bardziej opłacać. Dobra, i tak się za bardzo rozpisałem, demo jest, więc ja już kończę i daję jeszcze tylko kilka screenów na koniec.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s