World of Tanks – strzelanina dla strategów

Czym jest World of Tanks? – Strzelaniną! A mimo to w nią gram. Casualowo, na niskich tierach, bez płacenia prawdziwymi pieniędzmi, nawet bez plutonu, ale gram z prawdziwą przyjemnością.

Dla mnie największymi zaletami tej gry są:

  • Mała zręcznościowość. Nie ma tu skakania i w ogóle żadnych akrobacji. Gram praktycznie tylko przy pomocy klawiszy W, S, A, D do poruszania się czołgiem, Shift do przełączania się w tryb snajperski lub artyleryjski i klawisza C do przeładowywania (tylko w szybkostrzelnych działach, które posiadają coś jakby magazynek, by go uzupełnić w wolnej od strzelania chwili, bo generalnie amunicja ładuje się sama). W myszy używa się lewego przycisku do strzelania, prawego klawisza do rozglądania się bez ruszania wieżą i sporadycznie rolki, by oddalać i przybliżać widok (no i oczywiście trzeba jeszcze ruszać całą myszą, by celować, obracać wieżę lub całym pojazdem (jeśli jest bezwieżowy).
  • Nie dość, że nie potrzebujemy do gry zręczności pianisty czy preprogramowanych kontrolerów, to jeszcze ogólne tempo gry nie jest szybkie. Czołgi poruszają się mniej więcej tak jak w rzeczywistości, czyli 20-50 km/h. Żeby dokładnie przycelować trzeba się zatrzymać i poczekać z nieruchomą lufą nawet kilka sekund, bo gra uwzględnia losowy rozrzut strzałów, który zmniejsza się wraz z poświęconym czasem na celowanie. Na nic więc nawet największa zręczność, cała gra odbywa się w głowie, a nie w zręcznych palcach. Ja na początku zmniejszyłem czułość myszy w trybie snajperskim (by wolniej mi się przesuwał celownik), a zwiększyłem dla trybu artyleryjskiego (dla odwrotnego efektu) i nigdy nie zdarzyło mi się już narzekać, że przegrałem przez aspekt zręcznościowy (a co najwyżej przez „noob idiot team” XD). Pomimo że jest to „tylko strzelanka”, to wolę ją od wszystkich RTS-ów. Tutaj bowiem mamy pod kontrolą jeden, łatwy do sterowania, pojazd, a kątem oka zerkamy sobie na minimapę – nie ma multitaskingu tak nielubianego przeze mnie.
  • Gracz gromadzi przez całą grę różne punkty, za które ulepsza stare i kupuje nowe czołgi, ale gra dosyć uczciwie tworzy bitwy tylko między czołgami z podobnych poziomów. Nowy gracz wystarczy, że rozegra zaledwie kilka parominutowych bitew i ma tak ulepszony czołg pierwszego poziomu, że nie może czuć się poszkodowanym ze względu na swój krótki staż, co najwyżej ze względu na swoje umiejętności i brak znajomości gry. Podobnie łatwo jest ulepszyć czołgi poziomu drugiego. Później zaczyna się już trudniejsza gra, by gdzieś w środkowych poziomach osiągnąć maksimum losowości i niesprawiedliwości. Oczywiście posiadacze maksymalnie ulepszonych czołgów najwyższego poziomu mają najłatwiej, bo będą się mierzyć co najwyżej z równymi sobie, a w większości z czołgami słabszymi. Ale nikt tu nikogo nie zmusza do kupowania i ulepszania coraz to nowszych czołgów. Można spokojnie zatrzymać się w tym szalonym wyścigu i grać dla przyjemności i statystyk (które są tu dostępne w olbrzymiej ilości).
  • Chyba nie występują tu cheaterzy. Jedyne czym można zwiększyć swoje szanse w bitwie, to kupując „złotą” amunicję za golda (zyskanego za prawdziwe pieniądze albo w nagrodę za coś) lub instalując modyfikacje lekko poprawiające użyteczność widocznych informacji w grze. Ale oba te sposoby zaledwie lekko poprawiają nasze szanse, nie są też oszustwem w prawdziwym znaczeniu tego słowa. Gra jest cały czas ulepszana przez twórców, a serwery są tylko oficjalne, więc zrobienie prawdziwych cheatów jest tu trudne (to właśnie jest zaleta płatnych gier online).

Planuję w przyszłości wpis z poradami dla początkujących graczy. Oczywiście są już takie, ale ja mam kilka własnych przemyśleń.

4 thoughts on “World of Tanks – strzelanina dla strategów”

  1. Rozgrywka w WOT podczas bitew indywidualnych (tzw randomy) wymagają co najwazniejsze znajomosci map i ukształtowania terenu, co jest kluczem do sukcesu. Trzeba także mieć dośc dobry zmysł przestrzenny aby ogarniać co sie dzieje na mapie w danym momencie i przewidywać sytuacje do jakich doprowadzi, żeby wiedzieć jak sie ustawić aby dana sytuacje wykorzystać.

    Druga kwestią jest znajomość maszyn i ich budowy, aby wiedziec gdzie są ich słabe i mocne strony.

    W grze jest kilkadziesiąt map oraz kilkaset maszyn, tak więc zrozumienie i nauczenie się budowy maszyn oraz ukształtowania terenu map zajmuje dośc duzo czasu. Jest to kwestia nie setek rozegranych bitew ale tysięcy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s