ATG, raport z pola bitwy, odcinek 2

Część czwarta

Po wymianie kilku zdań drogą mailową wnioskuję, że mój przeciwnik to nie jakiś noob, który ma szczęście.

To weteran, który ma szczęście XD.

Na swoje usprawiedliwienie powiem, że to moja pierwsza gra w ATG od kilku miesięcy. Przeciwko ludziom grałem tylko 3 razy. Przeciwko AI oczywiście więcej, ale takie gry nie mają dużo wspólnego z prawdziwą grą multiplayer.

Oponent wie, że moje posiłki nie doszły do Fire HQ i że teraz prawdopodobnie dojdą. Napisał mi to wprost.

Tura siódma. Chińczycy nie rzucili się w pogoń za „Ognistymi”. Skierowali swoje AC i najemników na północny zachód, w stronę innego mojego miasta. Tu jednak czeka ich niespodzianka. Nowosformowana dywizja pancerna. To wcale nie do „Ognistych” trafiły zaległa i nowa partia czołgów. Jasnoszare belki na żetonach, gniew w lufach, dym w oczach – oto Smoke HQ XD.

Smoke HQ

Rozwinąłem ich i nawet zdołałem zniszczyć kilka AC wroga.

Po siódmej turze

Rzut ogólny po moich ruchach. Posłałem w końcu „Krwawych” do przodu. To dywizja z czerwonymi belkami na północy. Najsłabiej uzbrojona. Widać, że front rozciąga się już przez całą wysokość mapy. Wróg góruje nade mną ilościowo, zaraz powiem dlaczego. Jeśli wysunę się nieostrożnie jakąś dywizją, zostanę otoczony. W zwykłej przepychance nie mam już szans. Właściwie to wiem, że przegrałem, przeciwnik raczej nie zrobi nic głupiego. To niebieskie na środku to mini-państewko rebeliantów ze „skrzynki”.

Bilans

To dotychczasowy bilans zabitych. Poszczególne frakcje, czyli de facto państwa, to „reżimy” XD. Każdy rodzaj reżimu (czyli na przykład Anglosasi, Niemcy, Chińczycy) ma kila możliwych wersji, czyli nazwę i flagę. Jedną z wersji dla Niemców jest New Union, z flagą Unii Europejskiej XD.

Mapa polityczna

Na tej mapie widać najlepiej, że mam tylko stolicę (Philidelphia) i 3 mniejsze miasta. Takich pomniejszych miast jest na mapie 9, więc przeciwnik ma stolicę plus 6 miast i do tego obóz najemników. Czas gra na jego korzyść. Po grze muszę się dowiedzieć jak wygląda mapa po jego stronie.

Tura ósma. Masakra.

Straty po ruchach przeciwnika

Teraz działa efekt sprzężenia zwrotnego dodatniego. Większa przewaga skutkuje jeszcze większą przewagą. Przeciwnik posiada taką moc produkcyjną, że zdołał wynaleźć i wyprodukować bombowce nurkujące, czyli kontrę na moje czołgi. Widzicie ile ich zginęło. W wyłomy wjechały wozy pancerne i wykosiły moją piechotę, która bez wsparcia czołgów, czy innego sprzętu, nadaje się tylko do bycia koszoną. Padło też jedno moje miasto.

Ósma tura po ruchu przeciwnika

Sytuacja przed…

… i po moich genialnych ruchach. Na północy wysunąłem się ryzykownie. Na południu pewnie padnie moje drugie miasto, ale po prostu nie mam czym go bronić. Widać kolejne chińskie miasto Xingx.

Straty po moich ruchach

A to z kolei co bilans moich posunięć w tej turze. Nie robi to wrażenia.

Część piąta

W dziewiątej turze straciłem jeszcze więcej czołgów i oczywiście masę piechoty. Drugie miasto padło. Teraz czego bym już nie zrobił, to i tak będzie źle. Największy geniusz by tego nie uratował. Ale gram dalej.

Na północy większość oddziałów przesuwam na tory i transportuję do kwatery głównej. Kilka batalionów z rozpędu zajęło Xingxian, mój jedyny sukces w tej grze, ale nie mam szans na utrzymanie tego miasta. Jest odcięte od moich miast, za to połączone z miastami wroga.

Na południu próbuję ustawić coś w rodzaju linii obronnej. Skasowałem wiele oddziałów a nawet HQ, ponieważ mam za mało miast i za mały teren do obrony, by był sens istnienia wielu dywizji. To dało mi ekstra PP i razem z tym co uciułałem do tej pory uzbierałem ich 30. Mogłem za to wynaleźć ckm-y, działo piechoty albo moździerze. Wziąłem to ostatnie, ale mógłbym wziąć cokolwiek, bo teraz to już bez znaczenia.

Po dziewiątej turze

Żeby już nie zanudzać. Gra skończyła się w 12 turze.

Jedenasta tura

Tak wyglądała sytuacja w 11 turze przed ostatecznym szturmem na moje ostatnie miasta. Nie widać tu, że przeciwnik wynalazł i ściągną tam jeszcze artylerię.

Dostałem foto terenów na wschodzie z siódmej tury. Kiepska jakość, ale da się zobaczyć najważniejsze rzeczy.

Siódma tura oczami mojego przeciwnika

Najbardziej rozwaliło mnie położenie miasta York, czyli zamieszkałego przez Anglosasów i teoretycznie powinienem je zająć. Czyli ogółem generator mapy przydzielił mi 4 miasta z czego 1 kompletnie poza moim zasięgiem, mój oponent zaś miał w swoim zasięgu 4 chińskie miasta plus jedno „moje”. Do tego dostał 2 bazy najemników ze skrzynek.

Ale nie umniejsza to i tak jego umiejętności. Nie popełnił rażących błędów jak ja, pozwalając odciąć swój sztab na południu. Chyba zastosował też  lepszą strategię badań, czyli AC za 30 PP i bombowce nurkujące za 60 PP w odpowiedzi na moje czołgi. Miał AC szybciej niż ja moje czołgi a do tego nie musiał już tak kupować jeepów i kawalerii, bo AC mają dobre parametry zwiadowcze, nie to co czołgi. Ja wydałem 60 na czołgi i następnych 60 już nie uzbierałem, a za 30 można wynaleźć gorsze rzeczy, które by mnie nie uratowały. Nawet działa p-panc czy p-lot kosztują 60.

Kiedyś grałem z innym graczem i tamten rozwalił mnie czołgami, więc tylko taki ruch znałem z doświadczenia i to na niego się szykowałem.

Żebyście nie pomyśleli,  że ciągle przegrywam, wyjawię, że jedną grę 1/1 w ATG wygrałem, czyli mój bilans to 1 wygrana i 2 przegrane.

2 thoughts on “ATG, raport z pola bitwy, odcinek 2”

  1. Nie miałem okazji. Zauważyłem, że jest pewien podział wśród graczy i jedni lubią historyczność, a inni random. Ja wolę random. Wielu też graczy nie lubi tego co jest w ATG najważniejsze, czyli samodzielnego dosyłania nowych jednostek na front, wielu graczy chciało nawet mieć możliwość ustawienia
    szablonów, co w grach multiplayer tylko by ich osłabiało.

    Tamte gry są pozbawione też generatora losowych map. Ja, jeśli mam wybór, to wolę losowe mapy, a z opcją mirror (która była wyłączona w tej grze) wychodzą tu całkiem fajne.

    W ATG przy odpowiednich modach można chyba upodobnić do tych dwóch innych gier, ale tamte mają też chyba jakieś ulepszenia względem ATG, nie wiem jakie, bo się nimi nie interesowałem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s